262 dni
5H 32M 27S
NEWS
03.02.11
- Sailnews Świat
« POWRÓT

Olek Doba dopłynął, podziękowania dla wszystkich


Po 99 dniach żeglugi, Aleksander Doba przepłynął ocean. Pokonał jedynie siłą własnych mięśni blisko 6 tys. km. Nasz 65 -latek jest pierwszym Polakiem i czwartym człowiekiem na świecie któremu udała się ta sztuka. Doba dobił kajakiem do brzegu w miejscowości Acaran niedaleko miasta Fortaleza w Brazyli. Na kajakarza oczekiwali ambasador Polski w Brazylii Jacek Junosza-Kisielewski i przedstawiciele tamtejszej Polonii. Aleksander Doba wypłynął w samotny rejs 26 października 2010 r. z Dakaru w Senegalu. Przepłynął ponad 5,5 tys. km. Dziennie pokonywał od 50 do 80 km. Obliczono, że średnio wiosłując przepływał około 54 km dziennie, z prędkością 2,26 km/h.

Klub KaYak Szczecin któremu przewodzi Marek Gruszczyński podziękował Andrzejowi Armińskiemu (konstruktorowi kajaka Olka) czytaj:

wielkie gratulacje

W imieniu ruchu KaYak Szczecin, który Olek czynnie, osobiście tworzył, a także (choć już bez formalnego upoważnienia) wszystkich polskich a może i światowych kajakarzy gratulujemy i pięknie dziękujemy,

Panu i załodze Pana firmy, za stworzenie konstrukcji i wybudowanie kajaka, który umożliwił tak wielki sukces. Z własnych Bystrzackich doświadczeń, wiem jak trudno być prekursorem.budowniczym kajaków (klub AKTK Bystrze jako pierwszy w Polsce samodzielnie, w 1972 roku wyprodukował kajaki epoksydowe), a nie tylko z tworzenia Kayak Szczecin, wiem jak niełatwo współpracować z Olkiem .

Dlatego sukces Pana jest tez wielki. Dzięki Waszym dokonaniom na pewno łatwiej będzie teraz tworzyć Kayak Szczecin a idea tworzenia Szczecin floating garden - wodniackiej stolicy Polski na większe szanse na przebicie się w świadomości nie tylko kajakarzy. a stanie się celem, i w przyszłości powodem do dumy wszystkich Szczecinian.

 

Piwo i owoce morza z warzywami w tawernie w Fortalezie w Brazylii były pierwszym prawdziwym posiłkiem Aleksandra Doby po 99 dniach żywienia się jedzeniem liofilizowanym podczas rejsu. Doba przez ostatnie dni wyprawy spał po dwie godziny na dobę. Cały czas wiosłował, a po cztery godziny dziennie obsługiwał ręczną odsalarkę, która dostarczała mu wody do picia.

Przez cały okres wyprawy żywił się sproszkowanym jedzeniem. Jego kajak z zapasami ważył ponad pół tony. Doba w czasie rejsu bardzo tęsknił za domowym jedzeniem. Zabrał ze sobą kilka słoiczków z domowymi konfiturami swojej żony, które jadł tylko w wyjątkowych sytuacjach, by w ten sposób złagodzić tęsknotę.

Kajakarz w czasie wyprawy nie miał szczególnych problemów ze zdrowiem. Najbardziej dokuczały mu problemy ze skórą - wysypka od słońca i słonej wody. Ma bardzo zniszczone ręce.

Doba płynął na specjalnie dla niego zaprojektowanym, niezatapialnym, 7-metrowym kajaku poruszanym jedynie siłą rąk, bez żagla. Kontaktował się jedynie przez telefon satelitarny. Przetrwał na oceanie m.in. 5-tygodniowy sztorm, gdy siła wiatru dochodziła do 9 stopni w skali Beauforta i były 7-metrowe fale.

Kajakarz zapowiedział, że po odpoczynku w Brazylii, chce kajakiem pokonać jeszcze 6 tys. km, płynąc wzdłuż wybrzeży Ameryki Południowej i Północnej do Waszyngtonu

Doba w Brazylii ma odpoczywać około dwóch tygodni. Następnie chce popłynąć kajakiem wzdłuż wybrzeży Ameryk i po 6 tys. km dotrzeć do Waszyngtonu.



autor:

« POWRÓT


Kopiowanie i powielanie treści portalu wymaga zgody redakcji Zapoznaj się z regulaminem

 

Zamknij okno [x]

REJESTRUJ

ZAPOMNIAŁEŚ HASŁA?

E-mail:

REDAKCJA SAILPORTAL.PL

bluefin"at"interia.pl

Telefon komórkowy:

+48 601 233 434

Formularz Kontaktowy



Imię i nazwisko
*  E-mail
*  Temat wiadomości
*  Treść wiadomości

* pola obowiązkowe
Aby wysłać formularz wpisz hasło z obrazka
obrazek