239 dni
11H 11M 39S


NEWS
29.11.19
- Sailnews Polska
« POWRÓT

PZŻ planuje wprowadzenie obowiązkowej amatorskiej licencji zawodnika (po co ta niepotrzebna fiskalizacja?)


Na początek pytanie: Czy kolejny pomysł PZŻ, nadmierna fiskalizacja i kolejne koszty - poprawią czy pogorszą tragiczny stan żeglarstwa amatorskiego w Polsce? 

Te nowe pomysły i rozwiązania PZŻ tu - to naszym zdaniem kolejny sposób na dojenie żeglarzy amatorów i doskonały środek do zniechęcania ich do udziału w regatach. Ma to być również bat na żeglarzy (w projekcie mówi się o zabieraniu licencji niewygodnym zawodnikom) ???

Czy autor pomysłodawca z PZŻ nie poszedł ciut za daleko? Kto jest autorem tego pomysłu?

Aktualnie trudno namówić nowych żeglarzy do uczestnictwa w regatach, w poszczególnych regionach ściga się coraz mniejsza ta sama garstka żeglarzy, armatorzy mają wielkie kłopoty ze skompletowaniem załóg i często są zmuszeni żeglować samotnie lub w dwie osoby ..

Oprócz samych żeglarzy, zniechęcający efekt pojawi się w grupie organizatorów regat amatorskich.

Już obecnie większość regat w Polsce odbywa się bez licencji PZŻ (bo licencja PZŻ organizatorowi praktycznie nic nie daje, a generuje dodatkowe koszty).

Organizatorzy amatorskich regat będą jeszcze bardziej zniechęceni do wykupienia licencji PZŻ bo ich uczestnicy będą zmuszeni do posiadania amatorskiej licencji zawodnika. To jakiś bezsens.

(W Zachodniopomorskim ok. 80% regat amatorskich, to regaty bez licencji PZŻ)

Licencja na organizację regat PZŻ i licencja amatora zawodnika kompletnie nie ma wpływu na jakość organizowanej imprezy i na jakość pracy sędziów.

Na te czynniki wpływ ma wyłącznie sam organizator i Komisja Sędziowska, oraz środki finansowe jakimi na organizację organizator dysponuje, oraz status imprezy. WIele regat bez licencji jest organizowana lepiej niż regaty z licencją.

Może lepiej aby PZŻ zajął się szeroko rozumianym wsparciem organizacji, promocji i finansowania regat amatorskich w Polsce zamiast je nadmienrie fiskalizować?


Brak chętnych i malejąca frekwencja w regatach amatorskich, niski poziom organizacji regat, niski poziom sędziowania regat, rosnące koszty utrzymania jachtów, niedoskonałe i drogie formuły przeliczeniowe, oraz niski poziom pomiarów, brak podmiotów zainteresowanych sponsoringiem żeglarstwa, małe zaangażowanie PZŻ w promowanie i wsparcie amatorskich imprez żeglarskich  - to wszystko wpływa na obecną bardzo złą sytuację w zakresie amatorskich regat w Polsce. A tymczasem PZŻ planuje dalsze zwiększenie fiskalizacji amatorskiego sportu - po co?

Naszym zdaniem tego typu działania PZŻ powinienj prowadzić w zakresie żeglarstwa sportowego i olimpijskiego. Żeglarstwo amatorskie nie powinno być niepotrzebnie fiskalizowane.

PZŻ nie powinien podnosić kosztów ani utrudniać uczestnictwa w regatach amatorskich przez dodatkowe niepotrzebne nikomu wymagania.

Plusów naszym zdaniem dla żeglarzy i organizatorów ten projekt nie przynosi żadnych (opócz zwolnienia z wirtualnej opłaty za reklamę do PZŻ ??? ) , której i tak nikt do tej pory nie płacił w żeglarstwie amatorskim !!! , a wielu organizatorów regat z licencją PZŻ wykreślało ten punkt z zawiadomień o regatach.

Według nowego projektu zawodnicy co roku będą zmuszeni do posiadania i odnawiania licencji i oczywiście za nią co roku zapłacić. Na razie planowane jest 10 pln na rok, ale nikt nie gwarantuje, że ta kwota nie będzie podnoszona w kolejnych latach.

Ta fiskalizacja ograniczy też frekwencję w regatach amatorskich, które posiadać będą licencję PZŻ (wymóg dla kapitanów do posiadania licencji), przecież gro uczestników regat to uczestnicy którzy od przypadku do przypadku startują w lokalnych imprezach.

Profity tego rozwiązania natomiast będzie mieć PZŻ:

pozyska bazę danych do swoich celów marketingowych i sami objęci tym projektem mu jeszcze za to zapłacą (sytuacja idealna dla PZŻ),

pozyskane zostaną dodatkowe środki z wydawania licencji na statutową działalność PZŻ

PZŻ bedzie posiadaczem dodatkowego bata na żeglarzy (w projekcie jest zapis, że licencja może zostać odebrana niepokornym żeglarzom?). Ktoś chce sterować tym kogo dopuścić do regat?

Po co to wszystko?

Wyobraźmy sobie sytuację potencjalnego żeglarza amatora przysłowiowego Pana Kazia, który od święta dla rozrywki czasami startuje w lokalnych regatach:

Amator Żeglarz Pan Kazio wpadnie jak co roku na pomysł, aby w w olnym czasie w wakacje wraz z żoną, psem Burkiem i dwójką dzieci wystartować w Etapowych Regatach Turystycznych (zakładamy że regaty te będą posiadać licencję na organizację regat PZŻ).

Do tej pory startował bez problemu, płacił wpisowe, posiadał uprawnienia do prowadzenia swojego jachtu, spełniał ogólne warunki i startował ... 

Teraz pytanie: czy w związku z nowym obowiązkiem posiadania licenzji Pan Kazio będzie miał ochotę bawić się w takie pierdolety i jeszcze za to zapłacić?

Na kiego grzyba Panu Kaziowi taka licencja i dodatkowe opłaty? skoro on dwa razy w roku chce sobie rekreacyjnie wystartować w przypadkowych regatach z rodziną? 

Być może pomysłodawcą tego pomysłu jest grupa ścigantów lub grupa lobbystyczna jednej z klas regat amatorskich na śródlądziu? ...

A może im taka licencja jest potrzebna? aby poczuć się kimś ważniejszym ... przecież papier z napisem amatorska licencja zawodnika - brzmi dumnie ... prawda? niczego nie zmienia, Pan Kazio dalej będzie Panem Kaziem ... ale z licencją faktycznie Pan Kazio brzmi imponująco.

Naszym zdaniem wprowadzenie licencji jeszcze pogorszy aktualną złą sytuację w sferze amatorskich regat żeglarskich, a jeśli nie wiadomo o co chodzi: to chodzi o pieniądze.

Jeśli PZŻ zależy na rozwoju amatorskiego sportu, to powinien zająć się jego propagowaniem, zachęcać żeglarzy do uczestniczenia w nim, ułatwiać jego uprawianie. PZŻ powinien również ułatwiać, a nie utrudniać życie organizatorom regat.

Nadmierna fiskalizacja i kolejne koszty odniosą odwrotny skutek, organizatorzy będą woleli organizować regaty bez licencji, a zawodnicy będą woleli startować w regatach bez licencji - bo nikt nie będzie wymagał kolejnego niepotrzebnego papierka z kolejną daniną.

CO WY NA TO?

Poniżej opis projektu z korzyściami jakie reklamuje PZŻ.


Żródło: http://pya.org.pl/polski-zwiazek-zeglarski/news/pzz-pracuje-nad-projektem-amatorskiej-licencji-zawodnika-pzz?fbclid=IwAR3ORdio4bWgjpVNye-Mpidk8YRo6S07tdItmD6ETP5gUi7zpbUvUZam8a8

Projekt przewiduje, że żeglarze ścigający się w amatorskich regatach licencjonowanych przez PZŻ, będą musieli posiadać Amatorską Licencję Zawodnika Polskiego Związku Żeglarskiego. Dotychczasowy dokument, Licencja Zawodnika PZŻ, potrzebny w regatach klas sportowych, ma zmienić nazwę na Sportowa Licencja Zawodnika PZŻ. O projekcie amatorskiej licencji rozmawiamy z Jarosławem Bazylko, wiceprezesem PZŻ ds. śródlądowych.

Co daje Amatorska Licencja Zawodnika PZŻ?

Po pierwsze,możliwość wykupienia ubezpieczenia OC poprzez PZŻ. To nie jest wymóg, ale można skorzystać z takiej opcji. Po drugie, uznanie ważności wyniku. Aby wynik zawodnika w licencjonowanych regatach PZŻ był uznany za ważny, zawodnik ten musi być zrzeszony w PZŻ. Dziś startując w regatach amatorskich, zawodnicy na podstawie zapisu w zasadach organizacji regat, czasowo zrzeszają się w PZŻ. Wielu sterników regat amatorskich nie jest zawodnikami PZŻ, bo nie muszą być w żadnym klubie. Amatorska Licencja Zawodnika załatwia w prosty sposób wymogi formalne. Ma to szczególne znaczenie w przypadku przyznawania oficjalnych tytułów Mistrza Polski.

A po trzecie?

Załatwienie wymogu formalnego narzuconego przez Kodeks reklamowania World Sailing. Obecnie podpisując we wszystkich regatach zgodę na stosowanie przepisów World Sailing, podpisuje się też zgodę na stosowanie kodeksu reklamowania. Wiele jachtów ścigających się w regatach amatorskich nosi różne napisy. Często nie ma to nic wspólnego z reklamą, ale spełnia definicję reklamy w myśl przepisów. Na razie w większości przymykano na to oko, ale zdarza się, że sami zawodnicy się o to wzajemnie protestują. Przewidujemy więc, że w opłacie za Amatorską Licencję Zawodnika, część opłaty będzie za licencję na reklamowanie, co załatwi całkowicie ten problem.

Jaki będzie koszt Amatorskiej Licencji Zawodnika?

Przewidujemy opłatę 10 zł rocznie.

Czy będę musiał czekać aż Licencja przyjdzie pocztą?

Nie. Planujemy uruchomienie systemu internetowego, tak aby licencję można było wykupić i otrzymać drogą elektroniczną, przy pomocy komputera czy smartfona w ciągu kilku minut. Będzie więc możliwe załatwienie tego nawet w dniu zgłoszeń do regat.

Czy muszę mieć Amatorską Licencję Zawodnika, startując w lokalnych regatach?

Jeśli te regaty mają licencję PZŻ na organizację, to tak. Obowiązuje tylko sternika, nie wszystkich członków załogi. W regatach nie posiadających licencji nie będzie to konieczne.

Jak określić czy potrzebuję amatorską czy sportową licencję?

W Zasadach Organizacji Regat klasy są podzielone na amatorskie i sportowe. W drugim dokumencie: Zasady Rywalizacji Sportowej PZŻ są dosłownie wymienione klasy, które są uznane za sportowe. Jeśli startujemy w regatach klasy uznanej za amatorską, to obowiązuje nas licencja amatorska.

Czy mając licencję sportową, muszę wykupić licencję amatorską na start w regatach amatorskich?

Nie. Licencja Zawodnika PZŻ, która ma zostać nazwana sportową, już spełnia wszystkie cechy projektowanej licencji amatorskiej. Nie działa to jednak w drugą stronę. Tzn. mając Amatorską Licencję Zawodnika PZŻ, chcący wystartować w rywalizacji klas sportowych będzie musiał mieć licencję sportową.

Co jeśli startuję w regatach, które nie mają licencji na organizowanie z PZŻ?

Wówczas, nawet wynik zawodnika z licencją amatorską czy sportową nie jest uznawany oficjalnie przez PZŻ, bo regaty nie są oficjalną imprezą PZŻ.

Czy sędzia z licencją PZŻ może sędziować regaty, które nie wykupiły licencji Związku?

Może. Regulaminy PZŻ tego nie ograniczają. Dyskutujemy nad aktualizacjami dokumentów Regulamin Sędziego PZŻ i Regulamin Kolegium Sędziów. Będą tam różne zmiany, ale nie ma i nie będzie ograniczeń co do sędziowania regat bez licencji na organizację. Sędzia nie może przez to mieć żadnych konsekwencji. Nawet lepiej jeśli regaty, nawet lokalne i bez licencji, sędziuje dobry sędzia, bo szerzy przez to dobrą praktykę.

Po co Związkowi kolejny dokument, skoro dotąd regaty amatorskie się odbywają?

Oprócz powodów wymienionych powyżej, będziemy mieli aktualną baza danych, bo co roku odnawiana licencja da nam informacje i bezpośrednie kontakty do zainteresowanych. Możemy rozesłać maile o np. ciekawych regatach z zaproszeniami. Jest też ta mniej przyjemna część, tzn. system dyscyplinarny stanie się realny. Obecnie jak ktoś bardzo narozrabia na regatach, złamie radykalnie przepisy i zostanie wyrzucony, może przyjechać na kolejne zawody i psuć dalej innym żeglarzom rywalizację i zabawę. W przypadku, gdy do zgłoszenia będzie potrzebna licencja i ktoś narozrabia tak, że Kolegium Sędziów orzeknie np. o zabraniu licencji na rok, to sprawa się rozwiąże.


#portalzeglarski
#sailportal
#PomorzeZachodnie
#społecznik
#ProgramSpołecznik
#KARR
#amatorskalicencjazawodnika
#PZŻ

 


« POWRÓT


Kopiowanie i powielanie treści portalu wymaga zgody redakcji Zapoznaj się z regulaminem

 

Zamknij okno [x]

REJESTRUJ

ZAPOMNIAŁEŚ HASŁA?

E-mail:

REDAKCJA SAILPORTAL.PL

bluefin"at"interia.pl

Telefon komórkowy:

+48 601 233 434

Formularz Kontaktowy



Imię i nazwisko
*  E-mail
*  Temat wiadomości
*  Treść wiadomości

* pola obowiązkowe
Aby wysłać formularz wpisz hasło z obrazka
obrazek